Ostatki czyli czas na pączki i faworki

Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła.

Rozpoczyna się ostatni tydzień tegorocznego karnawału, nazywany ostatkami lub zapustami. Okres ten trwa od tłustego czwartku, ostatniego czwartku przed środą popielcową do wtorku przed środą, która rozpoczyna okres wielkiego postu.

Nazwa tego okresu pochodzi od włoskiego carne vale, a słowo to zaczerpnięte z łaciny oznaczało pożegnanie mięsa ("carne" - mięso + "vale" - żegnaj), przed rozpoczynającym się wielkim postem.

Ponieważ wielki post to okres wstrzemięźliwości, dlatego w tym ostatnim tygodniu karnawału odbywają się na całym świecie wielkie bale i zabawy. Najbardziej sławnym i znanym jest pięciodniowy karnawał w Rio de Janeiro, który trwa od piątku aż do środy popielcowej nad ranem.

W Danii i Norwegii w niedzielę lub poniedziałek obchodzi się święto Fastelavn, chociaż nie jest to święto religijne, dzisiaj to święto to można określić mianem duńskiego Halloween – dzieci przebierają się w kostiumy i gromadzą słodycze. Charakterystyczną duńską tradycją związaną z Fastelavn jest zabawa w "kota w beczce", która oryginalnie polegała na zawieszaniu na drzewie drewnianej beczki z żywym czarnym kotem i rozbijaniu jej kijami. Dla urozmaicenia czasem zawodnikom zawiązywano oczy, lub sadzano na koniach. Wygrywał ten, od czyjego uderzenia odpadło dno beczki. W niektórych rejonach zwycięzca zwolniony był przez cały rok od podatków. Po rozbiciu pojemnika kota często (chociaż nie zawsze) zabijano, co miało zapewnić ochronę przed złem. Od ok. połowy XIX wieku do beczki wkładano martwego kota, potem, aby nie męczyć prawdziwego zwierzęcia, kukłę kota zrobioną ze szmat.

Podczas Fastelavn piecze się (teraz częściej kupuje) słodkie bułeczki wypełnione kremem lub pokryte lukrem (duń. Fastelavnsboller), które są tak ważnym elementem tego święta, jak choinka na Boże Narodzenie.

Oprócz karnawału w Rio niemniej znany jest karnawał w Wenecji z lotem anioła oraz karnawał niemiecki, gdzie w ostatni poniedziałek (Rosenmontag) odbywają się duże karnawałowe parady, z muzyką, wozami pełnymi przebierańców, rzucających słodycze w tłum. Na taką paradę koniecznie trzeba mieć ze sobą parasol, oczywiście odwrócony rączką do góry, aby móc tych słodyczy nazbierać jak najwięcej.

Bardzo długą tradycję, sięgającą początków XV wieku, ma karnawał w Binche - mieście położonym w zachodniej, walońskiej części Belgii, który został wpisany na listę Arcydzieł Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Właściwa, główna część tego karnawału dbywa się od niedzieli do wtorku przed środą popielcową, ale przygotowania do niej i mniejsze wydarzenia rozpoczynają już siedem tygodni wcześniej. Głównym wydarzeniem jest parada klownów zwanych Gilles, w ilości nawet 1000 osób (zwykle mężczyzn) w wieku od 3 do 60 lat, w charakterystycznych strojach, drewnianych butach i woskowych maskach. Udział w tej paradzie jest zaszczytem, do którego wielu aspiruje. Parada kończy się oczywiście wielką zabawą.

Ostatni wtorek karnawału nazywany jest w Polsce "śledzikiem" (bo żegna się wtedy karnawałowe przysmaki, a wita postnego śledzia), a w Wielkopolsce (zachodniej) - "podkoziołkiem". Wielkopolska nazwa wiąże się z dawnym zwyczajem, kiedy to kawalerowie w zapustny wtorek, obwożąc po wsiach koziołka czyli kukłę z koźlimi rogami, wyciągali z domów na tańce panny, które podczas mijającego karnawału nie wyszły za mąż. Podczas tańców panny składały pieniężne ofiary (pod koziołka).

Ostatni wtorek karnawału to także tłusty wtorek (fr. Mardi Gras) na całym świecie i jednocześnie okazja do zabaw i parad - w Nowym Orleanie największa parada prowadzi przez St. Charls Ave, gdzie mężczyźni obdarowują panie, zwłaszcza te bardziej atrakcyjne, kolorowymi paciorkami. Parady i zabawy trwają do białego rana.

Ten wtorek w USA, Australii i Wielkiej Brytanii nazywany jest też wtorkiem naleśnikowym (Pancake Tuesday lub Shrove Tuesday) i jest okazją do spożywania naleśników. Z kolei w Szwecji tradycyjnym deserem tego dnia (fettisdag) jest semla, czyli ciastko z bułki pszennej wypełnione słodkim nadzieniem. Poza Szwecją tę tradycję obchodzi się również w Finlandii oraz regionalnie w innych państwach północnej Europy i w Niemczech.

Na Litwie ten wtorek to Užgavėnės, a jego symbolem są naleśniki z różnymi dodatkami oraz pączki nazywane spurgos. W Estonii ten wtorek nazywa się Vastlapäev, a tradycyjnymi potrawami są zupa z groszku oraz kremowe ciastka o nazwie vastlakukkel; w Finlandii dzień ten nosi nazwę laskiainen, a jego tradycyjną potrawą jest również zupa z zielonego groszku z szynką oraz ciasto nazywane laskiaispulla, które jest odpowiednikiem szwedzkiej semli. Bardzo podobną tradycję jedzenia w tym dniu solonego mięsa z groszkiem ma Islandia, tam ten dzień nazywa się Sprengidagur.

A w Polsce początek końca karnawału to znak, że nadszedł czas na pączki, faworki i róże karnawałowe.

Nie dodano jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz