A ja robie tak: blache smaruje olejem - ma byc tłusta. Bialą kiełbase płukam w zimnej wodzie i mokrą kładę na blachę. Wsypuję na rękę "mieszankę przypraw" obojetnie jaką, oby była do mięsa i dokładnie "masuję" kazdą kiełbaskę. Wkładam blache do lodówki na 1godz. Potem do pekarnika 180stopni na 60minut. sprawdzam jak nie jest ładnie przyrumieniona to jeszcze 10 mimut. Pychotka i bez gotowania. Wg.mojej rodziny gotowanie białej kiełbasy to profanacja tej potrawy.